3D rolki

Dzięki coraz większej dostępności drukarek 3D, zwykli zjadacze chleba mają możliwość zrealizowania swoich projektów. Mało tego, wielu z nich nie trzeba nawet projektować, bo już ktoś to wcześniej zrobił. I zamiast poszukiwać tokarzy/ślusarzy/McGyverów, można zlecić wydrukowanie rzeczy wszelakich. Ba, nawet czasem wystarczy poszukać, czy ktoś już nie ma gotowego produktu na sprzedaż.

Niedawno opracowałem sobie mały projekcik rolek do kliszy 35mm, żeby można było montować ją w aparatach średnioformatowych. Tokarz zażyczył sobie dużo pieniędzy, dedykowany druk też niemało, dlatego leżał odłogiem. Przez przypadek znalazłem ofertę dokładnie takich samych adapterów, gotowych, w trzech kolorach do wyboru, za całe 12zł… Więcej kosztowało mnie wcześniejsze projektowanie, bo  wypiłem do niego z sześć browarów. Gdyby ktoś potrzebował, nich zgłosi się do Pana Jakuba, pod adres sojka-jakub@wp.pl. Ma też w ofercie inne ciekawe projekty z zakresu foto, np adapter tilt, łączący obiektyw Pentacona z cyfrowym Nikonem.

_965A8391

Wracając do rolek – wybrałem sobie białe, druk na tańszym materiale, ale w zupełności wystarczający dla tego zastosowania. Sprawdziłem od razu – działa, wchodzą „na wcisk” z dwóch stron. Chciałem porobić pseudopanoramiczne fotki na czymś z zakresu 6×9, ale większość takich to mieszkowce albo pro kamery z dużym gabarytem. Nie chciałem specjalnie się obnosić, wybrałem więc Agfę Clack bez mieszka, ale też praktycznie bez żadnych ustawień. Założyłem kliszę Kodak Gold 200, przeterminowaną kilka lat i w plener.

Wcześniej sprawdziłem, że przesunięcie filmu wymaga dwóch pełnych obrotów rolki. Szczerze mówiąc, średnio to szło, ale podejrzewam, że spowodowała to konstrukcja aparatu – to niezbyt szlachetny sprzęt… Okazało się, że nawet nie dało rady dociągnąć filmu do końca, używając sporej siły – rolka się zablokowała. Sprawdziłem później w innym aparacie z naciągiem – bez problemu z przesuwem, w związku z czym na pewno nie jest to wina adapterów.

_965A8393

Nie mogłem się doczekać, jak będzie wyglądać negatyw z obrazem na perforacji, niestety srodze się zawiodłem. Wybór aparatu był nietrafiony, zdjęcia całkowicie niedoświetlone, praktycznie przezroczysty pasek filmu. Nawet nie było po co rzucać na skaner, od razu wylądował w śmieciach. Trochę dziwne, bo wcześniej używałem filmu GP3 z ISO 100, a tutaj było 200 – a pogoda specjalnie się nie różniła, chociaż może już nie pamiętam… Może następnym razem pójdzie lepiej.

Tak czy owak, rolki adapterki działają i polecam.

_965A8395

Comments are Disabled