DIY: Adapter baterii 1,35V

Po co takie ustrojstwo? Użytkownikom starego sprzętu foto z pewnością coś tam świta. Kiedyś, dawno temu, kiedy produkowano sprzęt aby działał jak najdłużej, a nie do końca gwarancji, a zasilany był bateriami, które dawały stałe i równe napięcie, powstało lobby producentów w usa, które chciało koniecznie wytłuc konkurencję wprowadzając międzynarodowe przepisy dotyczące użycia rtęci w bateriach. I udało im się. Nie można już stosować tego pierwiastka w ogniwach, chociaż to samo lobby zabiło też klasyczne żarówki, na rzecz tzw żarówek energooszczędnych, w których jest więcej rtęci niż producentom zakazanych baterii się śniło… Pieniądze…

Przejdźmy do meritum. Dlaczego nie można stosować obecnie produkowanych baterii Niklowo-Kadmowych, albo cynkowo-powietrznych? Przede wszystkim dlatego, że ich różnica potencjałów to 1,55V, a poczciwych rtęciowych to 1,35V. Ponieważ baterie rtęciowe dawały cały czas jednolite napięcie od początku do końca swojego życia, producenci nie musieli stosować żadnych stabilizatorów. W związku z tym, wkładając baterie o wyższym napięciu, otrzymamy przekłamanie na układzie światłomierza i to znaczne.

Niedawno pisałem o pięknym zestawie sprzętu w kolekcji, w tym świetny aparacik Agfamatic 300 na filmy typu 126. Więcej o nim już niedługo, a na razie wystarczy tyle, że do działania potrzebuje właśnie wspomniane baterie – PX625. Baterii nie ma, trzeba sobie poradzić. Lutownica i szlifierka w garść.

Najpierw udać się do sklepu z elektroniką i kupić (dla zestawu dwóch baterii):

  • dwie najtańsze baterie typu 625, np LR5 albo jakaś z seri 1560
  • dwie baterie SR44 (do aparatów słuchowych)
  • dwie diody Schottkyego BAT83S albo BAT43S, chociaż ja akurat użyłem BAT46
  • dwa rezystorki ok 100Ohm

Całość wyniesie jakieś 6-8zł.

Najpierw musimy rozładować baterie 625, które posłużą nam za dawcę gabarytu. W tym celu pomiędzy plusem i minusem umieszczamy rezystor i ściskamy klamerką do prania i zostawiamy na noc. Jest to konieczne, bo wiercenie naładowanej baterii jest bardzo niebezpieczne, może wybuchnąć/zapalić się/poparzyć nasze ręce chemicznie. Można zmierzyć potem napięcie, rozładowana będzie miała około 1V.

Montujemy w imadełku (albo umieszczamy w czymś stabilnym) i dobieramy się do wnętrza, aby zdjąć „górę” z uszczelką. Najpierw rozwierciłem górną blaszkę, poczekałem aż resztka chemii skończy reakcję.

IMG_2359

Jak już wykipiało co miało wykipieć, rozciąłem szlifierką precyzyjną górę i szczypami bocznymi usunąłem materiał wraz z uszczelką.

IMG_2362

W środku zrobił się twardy zwęglony materiał, który usunąłem wiertłem z kulką

IMG_2369

Po oczyszczeniu wyciąłem w rancie otwór na długość diody Shottkyego, z niewielkim zapasem.

IMG_2371

Teraz trzeba wyciąć izolatory i przewodniki. Izolatory na dno naszego korpusu, aby oddzielić go od przewodnika nowej baterii. W izolatorze musi być języczek, który będzie chronił lut na diodzie. Skorzystałem z tego co było pod ręką – plastik z blistra od kleju. Przewodnik najlepiej z blaszki miedzianej, ale nie mogłem takiej znaleźć więc skorzystałem z materiału w zasięgu ręki – aluminiowy pojemniczek od świeczki, jakich na pewno wala się sporo u każdego. Blaszki lekko sfałdowałem. Ten element musi być trochę mniejszy od poprzedniego. Na zdjęciu dwie sztuki, bo robię dwie baterie.

IMG_2374

Teraz lutujemy diodę (odpowiednią stroną!) do korpusu – czarną kreseczką od strony lutu. Wspomogłem się kalafonią, aby porządnie załapać.

IMG_2375

Z drugiej strony blaszka. Niestety ta od świeczki nie dość że z woskiem, to jeszcze jest bardzo cienka – to nie najlepszy materiał. Następnym razem poszukam miedzi.

IMG_2376

Wciskamy izolator na dno, na to delikatnie umieszczamy przylutowaną już blaszkę. Jak lut jest solidny, nic nie odpadnie. Diodę wpasowujemy w otwór adaptera. Docinamy pasek izolatora, który umieszczamy po okręgu wewnątrz pojemniczka. I to wszystko, adapter gotowy.

IMG_2379

Wciskamy baterię SR44 (powinna trzymać się dość mocno, nie wypadnie) i cieszymy się stabilnym napięciem 1,35V. Ładujemy całość do aparatu i mamy odpowiedni pomiar światła.

IMG_2382

Niestety, podczas produkcji drugiego adapterka złamałem diodę przy wciskaniu baterii 🙁 i nie cieszę się jeszcze aparatem. W wolnej chwili zrobię jeszcze kilka 🙂

 

Comments are Disabled