Dodge & Burn

Iza – wdzięczny temat do zdjęć 🙂 Tym razem w wersji beauty – no prawie. Nie jestem fanem przesadnego retuszu zdjęć, w szczególności dotyczy to skóry. Często panny z okładek czasopism wyglądają jak oblane woskiem, albo ze spiętą skórą z tyłu głowy – osobiście staram się unikać takich „poprawek”.

Za to technika Dodge & Burn są nieodzowne. Każdy fotograf (a przynajmniej ten, który sam obrabia swoje zdjęcia) ma jakiś tam wypracowany system obróbki. Mam i ja. Nie używam gotowych narzędzi, które ingerują w warstwę z obrazem. Dzięki tabletowi graficznemu (jedyny słuszny Wacom) mam możliwość „malowania” pędzlem i korzystając z trybów warstw można osiągnąć o wiele więcej, niż w klasyczny sposób.

Od paru tygodni doskonalę technikę i szukam modelek, dlatego jeśli jakaś pani/panna chciałaby spróbować swoich sił przed obiektywem – zapraszam do studia 🙂 Wizaż na miejscu dopasowany do urody i tematu sesji.

Dzisiaj wyjątkowo zdjęcie cyfrowe w kolorze. A dodatkowo zdjęcie z okiem – założony Zeiss Sonnar 180mm z dwoma pierścieniami pośrednimi. Kiedyś w końcu zrobię nim sesję w całości 🙂

MODEL: Iza
MUA: Izabela Jurczak

_MG_2392

_MG_2394

1600_MG_2413

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *