Ostatni projekt dla Wirtualnej Polski

Jutro kończę przygodę w WP po ośmiu latach pracy, niestety nie z własnej woli – został zlikwidowany dział graficzny w Gdańsku. Trochę smutno, bo po takim czasie można zżyć się z ludźmi i z systemem pracy… Ale jestem dobrej myśli, uznaję to za bodziec do rozwoju 🙂 Ostatnim dużym projektem dla firmy było przygotowanie zestawu zdjęć, które posłużyć miały jako wystrój wnętrz nowego biura. Nie takie zwykłe zdjęcia, bo ze względu na rozmiar i specyfikację druku, musiały mieć nawet kilkadziesiąt tysięcy pikseli na boku.

Oczywiście nie ma takiego sprzętu nawet w średnim formacie (najlepsza cyfrowa ścianka Leaf Aptus osiąga 80Mpix co daje 10,320 x 7,752 pixli), w związku z czym musiałem posłużyć się technologią, w jakiej wykonywane są gigapanoramy. Tutaj jedynym ograniczeniem jest ogniskowa – im większa, tym mniejsze fragmenty poszczególnych obrazów i tym samym większe zdjęcie da się uzyskać. Canon 5D MarkIII jakiego używałem, strzela klatki o rozdzielczości 22Mpix, a obiektywy dopasowywałem w zależności od fotografowanego obiektu i odległości od niego. Od rewelacyjnej Sigmy ART 50mm poprzez standardową „L’kę” 24-105mm, i Sigmę APO 70-300, aż do poprzedłużanych przez telekonwertery manualnych obiektywów 300mm.

Z pomocą przyszedł również program do składania ich w jedną całość i są. Kilkadziesiąt panoram i zdjęć o dużej rozdzielczości powstawało w mniejszych lub większych bólach, samo ich wykonanie to niezła udręka.

O ile z samych zdjęć jestem naprawdę zadowolony, to efekty końcowe są różne. Samo malowanie elementów na czerwony kojarzy mi się z latami ’90 i „wszędziewiszącą” pseudosztuką z malowaniem w podobny sposób londyńskich budek telefonicznych oraz piętrowych autobusów… Ale nie mi kłócić się z zamysłem projektanta, na to wpływu nie mam. Za to efekt finalny wiszący już na ścianie zwykle zależy od drukarni. I tak na gdańskim projekcie wyszło rewelacyjnie, o tyle to co wyszło z drukarni w Warszawie to litość i trwoga. Nie dość, że każdy bryt w innym odcieniu, to jeszcze część druku pod szkłem straciła pierwotny kolor i szczegóły. I jeszcze mieli wielki problem z przygotowaniem pliku do druku, bo plik za jasny na CMYK… ręce opadają. Trudno, na szczęście decydentom się podoba, a ja końcowym efektem chwalić nie muszę – wolę plikiem źródłowym 🙂

Najsmutniejsze w całej historii jest to, że muszę rozstać się z aparatem, obiektywami i statywem 🙁 Jeszcze smutniej będzie w sklepie na zakupach, żeby się w podobne zaopatrzyć :(((

A tu kilka wybranych prac i uwaga – pliki nie zawsze mają poprawną kompozycję, a to ze względu na to że są większe niż docelowe po kadrowaniu. Robiąc zdjęcia nie wiedziałem jaka będzie wielkość ściany i można z obrazu wybrać odpowiednią jego część. Nie zwracajcie uwagi na horyzonty na środku, centralnie umieszczone główne motywy i takie tam niby-błędy 😉

_Neptun_Sigma50

Uniwersytet

GdyniaBunkierSonnar180_2000

Dzwon

Powisle2

_GdańskPrzystańSonnar180

GdanskStadionSigma50_3000

_GdańskWesterplatteSigma50black

GdyniaLodkiSigma300_4000

BudkaMetro

Łódki

Mordownia

Most

PAN

Poniatowski1

gdansk_rafineria3000

Zuraw_Sonnar180S4000

2 Comments

  1. Odpowiedz
    rex 22 czerwca 2015

    2 zdjęcie od góry, co to?

  2. Odpowiedz
    Husaria | Moje Aberracje 26 stycznia 2016

    […] nawet kilkudziesięciu tysięcy pixeli na boku przy 300DPI. Pisałem o tym nieco wcześniej – w czerwcu i marcu 2015 […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *