Sesja stylizacji ślubnych

Dawno nic na blogu się nie pojawiło, więc dzisiaj dłuższy wpis. Przy okazji testuję nowe funkcjonalności, slidery i osadzanie filmów. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Parę niedziel temu przesympatyczna ekipa zebrała się na sesji zorganizowanej przez makijażystkę Izabelę Jurczak. Temat - stylizacje ślubne, ze szczególnym uwzględnieniem makijażu. Izabeli pomagała makijażystka Paulina Furgoł, która zajęła się włosami dziewcząt, a mi Łukasz Jurczak, który sam siebie określił mianem "blendowego" 🙂

Oczywiście zabrałem ze sobą cały zestaw aparatów analogowych, tym razem trafiło na Canona AE-1 z zabytkowym filmem Foto65 oraz Kieva 6C z Sonnarem i zestawem pierścieni pośrednich i równie zabytkowym slajdem Kodaka. Niestety, pech. Jedna z kliszy zamkniętej w kasetce uległa uszkodzeniu, pozostała tylko jedna, którą wywołałem w Caffenolu. Slajd praktycznie w ogóle nie został naświetlony. Chciałem wywołać go w scrossowanym procesie C-41, niestety nie udało się. Pozostały więc jedynie zdjęcia cyfrowe, ale nie byłbym sobą, gdybym nie podłączył chociaż na parę chwil jakiegoś analogowego wynalazku. Kilka zdjęć z "tiltszifterem" i Sonnarem zostało zrobionych.

Z modelkami, które wzięły udział w sesji współpracowaliśmy pierwszy raz i trafiliśmy na prawdziwy talent - Olkę. Piękne pozowanie, niesamowita uroda i super zdjęcia. Oczywiście nie oznacza to, że Magda i Karolina wypadły gorzej - jest równie świetnie, co z resztą sami możecie zobaczyć na zdjęciach.

Do dyspozycji mieliśmy salę senatu Wyższej Szkoły Ateneum, za udostępnienie której dziękujemy bardzo. Trochę zaskoczyły mnie warunki oświetleniowe - mimo okien dachowych pod wóch stronach dachu i dodatkowo świetlikiem w suficie, światło było naprawdę trudne. Słońce było bardzo silne, dawało ostre światło,nierozproszone w pomieszczeniu. Cieszyłem się, że zabrałem 140cm octa i mogłem zniwelować zastane warunki. Jednak brak możliwości świecenia światłem naturalnym w kadr bardzo utrudniało zdjęcia, no ale nie zawsze jest idealnie. Za to miałem możliwość przetestowania kilku rodzajów oświetlenia, zdjęcie z każdej części pomieszczenia wygląda zupełnie inaczej.

Praca w większej ekipie to czysta przyjemność. #uwielbiam 🙂
Zobaczcie mały "slajdszoł" z "bekstejdżu":

Tym razem pozwoliłem sobie na mniej aberracyjne zachowania i skorzystałem z mocniejszej obróbki, ale sądzę że w tym wypadku całkiem to pasuje:

Poza tym klasycznie i portretowo. Na poniższym sliderze możecie zauważyć, jak wiele różnych możliwości oświetlenia miałem możliwość zastosować.

Szkoda tylko że tak niewiele z analogów wyszło, ale jak mawiają - liczy się jakość, nie ilość. Negatywy wywołane w Caffenolu mają niepowtarzalny urok, szczególnie, jeśli są starsze niż modelki 🙂 Foto65 użyta w tej sesji termin przydatności do użycia straciła w 1982 roku.

Korzystając z okazji zmieniłem też tło z bieli i jasności na czerń i mrok 🙂 Za tło użyczyła czarna blenda.

I na sam koniec, "bekstejdżowe" video z sesji.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za świetną robotę 🙂

MODELKI: Magda, Olka, Karolina
MUA: Makijażystka Izabela Jurczak
HAIR: Paulina Furgoł
BLENDERMAN: Łukasz Jurczak
PHOTO ja, czyli Zbigniew Skupiński

2 Comments

  1. Odpowiedz
    El_Broda 9 maja 2016

    to z kawy zdjecie super!
    czemu mam wrazenie ze sukienki czasem sa przeswietlone?

    • Odpowiedz
      bynio 10 maja 2016

      Bo to bardzo dobre wrażenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *