Sesje business

Sesje biznesowe w biurze klienta to zawsze wyzwanie. Zwykle nie wiadomo ile jest miejsca, ile światła (czy naturalnego, czy sztucznego, jarzeniowego czy z żarników)… Czy biuro to puste ściany, czy tysiące książek w regałach. Odpowiedzi bywają mylne, „duuużo miejsca” według klienta może oznaczać to, że nie zmieścimy się nawet z ’50 na portret. A „dużo światła” może być, z okien prosto w obiektyw. No i nigdy nie wiadomo, kto ustawi się przed obiektywem. Nie tylko pod kątem wyglądu, ale też podejścia.

Dlatego zabieram ze sobą zestaw błysków i softboxów, także parasolek – które zajmuję mniej miejsca, obowiązkowo Mamiyę i kilka stałek do cyfry. Jakiś czas temu robiłem właśnie sesję w trudnym biurze, gdzie światło lało się z jednej strony, a ludzie fotografowani mieli być na swoich stanowiskach pracy. Ostatecznie skorzystałem też z zooma 24-105mm, do tego fotki na tle ze średniego formatu. Coś tam wyszło.

Sesja już sprzed kilku miesięcy w wydawnictwie Cztery Głowy, szerzej znanym jako „Fiszki”. Kilka zdjęć zespołu wydawniczego.

_IMG_9471 _IMG_8337 _IMG_9517 _IMG_8742 _IMG_8665 _IMG_8491 _IMG_8397

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *