Posts Tagged: Bodzentyn

Analogowe wakacje

Pamiętacie, jak 20 lat temu biegnąc na pociąg na wycieczkę kupowało się w pobliskim kiosku Ruchu kliszę do aparatu? Najczęściej Fuji (Color albo Superia), przy zasobniejszym porfelu mozna było szarpnąć się Kodak Gold… Klisze zwykle na półce przy szybie, grzane słońcem do niemiłosiernych temperatur, ale mało kto wiedział że filmy powinny leżeć w lodówce… Potem do najbliższego (czyt. najtańszego) labu, gdzie panu technikowi się udało albo nie, ale i tak wszyscy mieli to gdzieś, bo zabawa przy oglądaniu i tak była przednia.

Niestety, w kioskach Ruchu filmów już nie ma, nie wygrzewają się na słońcu, ale za to można kupić takie na allegro. Może nie wygrzane, ale przeterminowane, efekt ten sam. Pobiegłem więc do najbliższego urządzenia z internetem w domu i kupiłem cały pakiet Fuji, Color 200 i Superia 400 w cenie niecałe 3zł za 24 klatki filmu…

Co prawda nie zapakowałem go jak 20 lat temu do idiotkamerki z lampą błyskową która włączała się przy każdej okazji, ale do Canona EOS1, którego ówcześnie można było spotkać tylko przy górnopółkowych fotografach. To tak jakby lać Colę do 20letniej Whisky, ale co tam… Do tego zabrałem też zestaw cyfrowy, a nie chciał tachać dodatkowych obiektywów – te pasują zarówno do analoga, jak i cyfry. I ruszyliśmy rodzinnie w Świętokrzyskie.

No i poszło, 7 rolek filmu wywołanych w najtańszym labie, czy w Saturnie 🙂 Swoją drogą całkiem nieźle, gdyby tylko tyle syfu nie zostawało… Do tego zwijają film, a nie tną na kawałki, więc czasem zdarzają się wzdłużne rysy. Szkoda. Jednak ceny nic nie przebije, 3,95PLN za wywołanie – nijak nie da się taniej, w domu najtaniej wychodzi mi ponad 5zł… A poza 7×24 zdjęć analogowych, które jak zawsze wszystkie wyszły 😉 jeszcze z tysiąc cyfrowych – co jak na półtora tygodnia zwiedzania kilku miejsc dziennie to oszczędna ilość, jak sądzę. W tym sporo „półanalogowych”, tj z manualnymi obiektywami, wziąłem ze sobą Heliosa, Cyklopa i Chinonflexa. Ale to innym razem.

No nic, oto są. Klimat zdjęć dokładnie ten sam, można się przenieść w czasie – szczególnie na zdjęciach, które nie pokazują charakterystycznych dla naszych czasów konstrukcji. Parę wrzucam, polecam Fuji na wakacje 🙂

_Fuji_004

_Fuji_002

_Fuji_003

_Fuji_006

_Fuji_014

_Fuji_017

_Fuji_007

_Fuji_008

_Fuji_009

_Fuji_016

_Fuji_018

_Fuji_020

_Fuji_027

_Fuji_023

_Fuji_026

_Fuji_032

_Fuji_036

_Fuji_038

_Fuji_040

_Fuji_041

_Fuji_045

_Fuji_050

_Fuji_053

_Fuji_055

_Fuji_062

_Fuji_061

_Fuji_064

_Fuji_066

_Fuji_069

_Fuji_070

_Fuji_075

_Fuji_079

_Fuji_081

_'Fuji_087

_Fuji_093

_Fuji_095

_Fuji_096

_Fuji_103

_Fuji_105

_Fuji_104

_Fuji_106

_Fuji_108

_Fuji_111

_Fuji_114

_Fuji_117

_Fuji_121

_Fuji_127

_Fuji_126

_Fuji_124

_Fuji_129

_Fuji_130

_Fuji_131

_Fuji_133

_Fuji_134

_Fuji_136

_Fuji_030