Posts Tagged: Canon EOS1

Wiktoria i Svema 64

Jakiś czas temu wpadł mi ręce cały worek filmów sprzed lat, w tym kilka moich ulubionych - jeśli chodzi o aberracyjne klimaty - radzieckich Svema64. Zapakowałem rolkę do kasetki i do EOSa1 i tak przez kilka sesji po kilka klatek wreszcie wymęczyłem. 

Wywołana w Caffenolu C-L "na stojąco" czyli przez 70 minut bez mieszania. Co ciekawe, z każdej sesji dość spore różnice, podejrzewam że zapomniałem o dopasowaniu parametrów ISO. Tutaj jeden kadr z sesji z Wiktorią, od której negatyw starszy o 10 lat.

Modelka: Wiktoria
MUA: Paulina Furgoł

Amelia. Analogowo 100%

Zapowiada się dłuższy wpis. Zachciało mi się zrobić sesję czarno białą, tylko w analogu. Co prawda cyfrę czasem użyłem jak miernika światła, tak na wszelki wypadek, ale i tak przestawiłem podgląd na BW. RAWy co prawda i tak zapisują się w kolorze, z czego bardzo zadowolona jest wizażystka 🙂

Tematem sesji portret, a pozowała piękna Amelia. Miałem zamiar potestować kilka ustawień świateł na przyszłość. Jednak współpraca z modelką szła tak dobrze, że przygotowałem raptem 3-4 sety - wolałem chwytać moment. Chwytającymi była Mamiya RB67 z Kodakiem TMax100 i standardowym K/L 127, Canon EOS1 z 85mm i tiltszifterem, zaaładowany zaś był ostatnim filmem Svema64 z mojej lodóweczki negatywowej. Jeszcze gdzieś tam po drodze na chwilę podłączyłem TAIR 11A 135mm, ale nie jestem w stanie określić które to. No i na sam koniec sesji odpaliłem Globicę, po raz pierwszy z formatem 13x18cm.

Na pierwszy ogień film 120, wywołany w Rodinalu 1+50. Efekty? Jakość i ostrość jak zawsze miażdżąca, natomiast nie do końca przypadł mi do gustu dość stonowany obraz. Chciałem nieco większe kontrasty - pytanie czy to kwestia światła, czy wywołania w większym rozcieńczeniu. Do koreksu dorzuciłem jeszcze rolkę ze "streetu" Foton sprzed 30 lat, ale nic z niego nie wyszło - podejrzewam że lekko zabarwił negatyw Kodaka. Ogólnie jednak jest OK.

Jednak robotę na sesji zrobił ruski negatyw sprzed 30 lat. Svema 64 w połączeniu z użytywmi obiektywami i wywołaniem w Caffenolu dał niesamowite obrazy o artystycznym zapędzie. Szczególnie kilka z tiltszifterem, gdzie ziarno przejemnie rozmywało przesuniętą ostrość. Szkoda, że nie mam już więcej tego materiału. Może jeszcze się znajdzie na jakiejś aukcji...

I jeszcze kilka wybranych w pozycji horyzontalnej

Pozowanie Amelii spodobało mi się tak bardzo, że postanowiłem odpalić tez Globicę. Jeszcze nie miała okazji pracować w studiu, czas najwyższy. Załadowałem więc dwie podwójne kasety zabytkowym ORWO NP20 w rozmiarze 13x18 cm (to dopiero negatyw) i... Stroimy maszynę. Obraz powstający na matówce to poezja. Można się wpatrywać zamiast robić zdjęcia. Obrócony i odbity, ale mimo to robi kolosalne wrażenie przy dobrym oświetleniu.

Przy pierwszym ujęciu zapatrzyłem się jednak i zapomniałem zamknąć migawkę przed wyciągnięciem szybera... No to jeden negatyw jak krew w piach. Drugie już lepiej, migawka odpalona "na oko" ok 1/20 sekundy i gotowe. Aparat jest wyposażony w migawkę zwalnianą ręcznie, o ustawianiu czasów nie ma mowy 🙂 Druga kaseta poszła już sprawniej, pokusiłem się nawet o ustawienie mocnego shiftu. Staram się ustawić ogniskową "nominalną", ale też na oko nie chciało mi się mierzyć. Przy obiektywie 300mm należy miech wyciągnąć na właśnie tyle, aby nie wprowadzać korekty ekspozycji.

No i wywołanie. Pierwsza kuweta z Rodinalem w rozcieńczeniu około 1+80. Przy przeterminowanym materiale to i tak loteria, zostawiłem "na stojaka" na 50 minut. I nic. Biało. No tak, jak migawka otwarta na kilkanaście sekund nie mogło być inaczej. Dorzuciłem kilka kostek lodu aby roztwór miał temperaturę ok 20°C i druga szytka. Kolejna godzina i... JEST! Brawo Ja! 🙂 Dwukrotnie użyty Rodinal dał radę. Kolejną szytkę zamoczyłem w Caffenolu. Godzina bez mieszania i jest kolejna! Niestety, okazało się że modelka lekko się poruszyła i obraz rozmyty. Szkoda. No to czwarta godzina i ostatni materiał. Pusty. Skuteczność 50%, jak na pierwszy raz całkiem dobrze 🙂

Teraz tylko problem ze skanowaniem, mój V500 jest przeznaczony do średniego formatu. Czas na skaner LF. Tymczasem coś poskładam

Voilà. Skanowane na trzy razy, aby nie składać przez środek twarzy. Rozdzielczość wyjątkowo mała jak na skan kliszy - 2400 🙂 Ale przy takim rozmiarze negatywu daje to gigantyczny obraz.

MODEL: Amelia
MUA: Paulina Furgoł

Izabela. Wizażystka zawstydziła modelki.

Bardzo udana sesja. Miało być jedno ujęcie, a poszła cała seria. Tyle dobrych, że nie wiadomo z czego wybrać - materiału na kilka wpisów. W roli modelki wystąpiła makijażystka Izabela - sami przyznacie, że stanęła na wysokości zadania 🙂 Wrzucając zdjęcie portretowe Izy na zamkniętą grupę fotograficzną, nie miałem pojęcia jak bardzo się spodoba - osiągnęło status jednego z najlepszych zdjęć miesiąca stycznia magazynu fotograficznego "Fotografia". No no, brawo ja, brawo Iza 🙂 Ale ciekawsza jest historia wcześniejszego zdjęcia z tej samej sesji. Używałem skonstruowanego jakiś czas temu "tiltsziftera" i mocno się napracowałem próbując uchwycić tylko ostre oko z rozmytą całą resztą. Kto operował elastycznym łączem między korpusem a ciężkim Sonnarem wie o czym mówię. Ostatecznie Sonnar wylądował na statywie, a operowałem głowicą i body... Zdjęcie poniżej zostało zrobione za pomocą "tiltsziftera" i lżejszego Biometara, tutaj znacznie łatwiej manewrować, natomiast i tak bardzo trudno uchwycić ostrość w wizjerze. Udało się wreszcie na samo oko, zadowolony z siebie zdjęcie poszło na Grupę "Fotografia". Dopiero na następny dzień doszły mnie słuchy o solidnej kłótni, jaka wywiązała się pomiędzy użytkownikami grupy. Niestety zanim zdążyłem poczytać, komentarze zostały usunięte - nie wiem czy przez komentujących, czy administratorów, w każdym razie ktoś tam napisał ze za dużo Lightroom'a i Photoshop'a. Uśmiałem się setnie, ponieważ Lightroom'a nie używam, a ACR używam jedynie do zmiany profilu kamery i ściągnięcia pomarańczowej dominanty ze skóry, z którą cyfraki nadal sobie nie radzą. Photoshop został użyty zaś do ściągnięcia koloru, delikatnego D&B i rozjaśnienia cienia zbyt szybkiej migawki, której nie zablokowałem i była się przestawiła... Jeśli ktoś nie wierzy, pod zdjęciem printscreen z ACR z listą fot z Bridge na drugim monitorze. Oczywiście, nie wszystkim musi się podobać tak niewielka głębia ostrości, ale mi się podoba i już - po to robiłem tiltszftera 😀 Oczywiście na sesji w ruch poszła również analogowa klisza - tym razem EOS1 z Ektarem. Efekty już niedługo. Indżoj! MODEL & MUA: Izabela Jurczak - Makijażystka Izabela Jurczak 904_MG_9258 burza

Agata & Przemek

Trzy Wilki. Podlasie. Anioły na szczudłach. Bose stopy. Największy księżyc w roku. Mistyczny klimat podczas sypania mandali. Najpiękniejsza ceremonia ślubna, jaką miałem okazję zobaczyć. Nieczęsto ma się okazję zobaczyć ślub w Polsce, na którym wymieszały się kultury świata. Bez garniturów i białych sukni, na boso i w sandałach, z obmywaniem stóp mlekiem, usypaniem mandali i wegańskim jedzeniem na jadalnych talerzach z otrębów. Gdzie pomiędzy parą młodą podczas ceremonii dreptały psy, a na głowach gości zamiast lakieru na włosach dominowały dredy. Gdzie zamiast "a_teraz_idziemy_na_jednego" DJ grał muzykę, która idealnie wpasowała się w klimat miejsca, a zespół "Nie po Drodze" dał koncert, którego długo nie zapomnę. Jestem zaszczycony, ze mogłem wziąć udział w tym spaniałym wydarzeniu jako oficjalny fotograf 🙂 Co do samych zdjęć - oczywiście mają aberracyjny wymiar, mam nadzieję, że chociaż w minimalnym stopniu oddałem klimat tego dnia. Zdjęcia czarno-białe przewijające się w tej historii zostały wykonane na analogowej kliszy i wywołane w kawie - aby podkreślić ekologiczny wymiar wydarzenia. Historia miłosna jednego dnia: _MG_7395 _MG_7407 _MG_7422 _MG_7940 _Fuji200_003 _MG_7465 _Fuji200_010 _MG_7508 _MG_7447 _MG_7480 _MG_7485 _MG_7470 _Fuji200_007 _MG_7448 _MG_7479 _MG_7444 _MG_7500 _Fuji200_009 _MG_7502 _Fuji200_005 _MG_7551 _MG_7471 _Fuji200_002 _MG_7546 _MG_7507 _Fuji200_012 _MG_7513 _MG_7522 _MG_7517_MG_7524 _MG_7536 _MG_7527 _Fuji200_015_016 _Fuji200_017 _MG_7565 _Fuji200_023 _MG_7559 _MG_7555 _Fuji200_021 _MG_7558 _MG_7567_7570 _Fuji200_024 _MG_7571 _MG_7574_7570 _MG_7577 _Fuji200_027 _MG_7579 _MG_7580_7582 _MG_7587 _Fuji200_029 _MG_7588 _MG_7593_bw _MG_7597 _Fuji200_033 _Fuji200_034 _MG_7604 _MG_7606_7599 _Fuji200_035 _MG_7602 _MG_7610 _MG_7615 _MG_7617 _MG_7618 _Fuji200_036 _MG_7620_7622 _Fuji200_038 _MG_7627 _MG_7628 _Fuji200_043 _MG_7636_7639 _MG_7646 _MG_7661 _Fuji200_041 _Fuji200_046 _MG_7666 _Fuji200_045 _MG_7668 _MG_7671 _MG_7675 _MG_7744 _MG_7726 _MG_7732 _MG_7709 _Fuji200_047 _MG_7676 _MG_7683   _MG_7698 _MG_7688 _MG_7702 _MG_7722 _MG_7791 _MG_7817 _MG_7816 _MG_7804 _MG_7802 _MG_7798 _MG_7822 _MG_7830_7834 _MG_7845 _MG_7824_7825 _MG_7860_bw _Fuji200_057_58 _MG_7887 _MG_7873_7877 _MG_7890 _Fuji200_065 _MG_7904 _Fuji200_066 _MG_7921 _MG_7924 _MG_7920 _MG_7931 _MG_7933 _MG_7937 _MG_7932 _MG_7951 _MG_7954 _Fuji200_071 _MG_7959 _MG_7981 _MG_7982 _MG_7961 _MG_8017 _MG_8055 _MG_8060 _MG_8063 _MG_8068 _MG_8071 _MG_8072 _MG_8085 _MG_8089_8093 _MG_8095 _MG_8104_8105 _MG_8112 _MG_8191 _MG_8127 _MG_8125 _MG_8141 _MG_8166 _MG_8171 _MG_8212 _MG_8214 _MG_8228 _MG_8244 _MG_8222_8237 _MG_8258 _MG_8277 _MG_8280 _MG_8291 _MG_8348 _MG_8251_8253 _MG_8307 _MG_8429_8432 _MG_8362 _MG_8273_8451 _MG_8441 _MG_8444 _MG_8497 _MG_8499 _MG_8507 _MG_8456 _MG_8465 _MG_8475 _MG_8480 _MG_8485 _MG_8494 _MG_8486

Agnieszka & Tomasz

Ślub niezwykły, ślub w mundurze, z szablami nad głową. Prawdziwy zaszczyt uczestniczyć w takim wydarzeniu tym bardziej, że zdjęcia dla dobrych znajomych. Nie ma co pisać, poznajcie historię jednego dnia. _MG_4349 _OrwoNP20_001 _MG_4374 _OrwoNP20_002 _MG_4368 _MG_4395_4397 _MG_4405 _OrwoNP20_004 _MG_4366 _MG_4386 _OrwoNP20_003 _MG_4391 _MG_4382 _MG_4416_4423 _OrwoNP20_008 _MG_4441 _MG_4448 _MG_4437 _MG_4450 _MG_4451 _OrwoNP20_009 _MG_4467_4469 _MG_4485 _MG_4488 _MG_4490 _MG_4486

_MG_4493

_OrwoNP20_011

_MG_4499

_OrwoNP20_012

_MG_4495

_MG_4494_4506

_MG_4527

_FujiSuperia400_004

_MG_4509

_MG_4511

_MG_4529_4534

_MG_4513

_MG_4516

_MG_4521

_MG_4526

_MG_4540

_MG_4538

_MG_4549

_MG_4557

_MG_4559_4560

_MG_4563

_OrwoNP20_015

_MG_4621

_MG_4585

_MG_4600

_MG_4645plus

_MG_4612

_MG_4615

_OrwoNP20_014

_MG_4620

_MG_4623

_MG_4652

_MG_4579

_MG_4662

_MG_4672

_MG_4668

_FujiSuperia400_015

_OrwoNP20_016

_MG_4827

_OrwoNP20_027

_MG_4667

_MG_4679

_MG_4680

_OrwoNP20_017

_MG_4682

_MG_4687

_MG_4691

_MG_4705

_FujiSuperia400_018

_FujiSuperia400_022

_MG_4756

_MG_4758 _FujiSuperia400_037

_MG_4773

_MG_4776

_MG_4781

_MG_4791

_FujiSuperia400_020

_MG_4794

_FujiSuperia400_036

_OrwoNP20_020

_MG_4803

_OrwoNP20_022

_MG_4817

_MG_4824

_MG_4930

_FujiSuperia400_051

_FujiSuperia400_056

_FujiSuperia400_064

_FujiSuperia400_062

_MG_4833

_MG_5205

_MG_4896

_MG_4875

_MG_4908

_MG_4918

_MG_4900

_MG_4951

_MG_4935

_MG_5056

_MG_4959

_MG_5049

_MG_5090

_MG_5097

_FujiSuperia400_061

_MG_5122

_MG_5209

_MG_5215

_MG_5223

_MG_5227

_MG_5228

_MG_5240

_MG_5244

_MG_5067

_MG_5287

_MG_5323

_MG_5362

_MG_5382_5389

_MG_5393

_MG_5438

_MG_5452

_MG_5405

_MG_5453

Analogowe wakacje

Pamiętacie, jak 20 lat temu biegnąc na pociąg na wycieczkę kupowało się w pobliskim kiosku Ruchu kliszę do aparatu? Najczęściej Fuji (Color albo Superia), przy zasobniejszym porfelu mozna było szarpnąć się Kodak Gold... Klisze zwykle na półce przy szybie, grzane słońcem do niemiłosiernych temperatur, ale mało kto wiedział że filmy powinny leżeć w lodówce... Potem do najbliższego (czyt. najtańszego) labu, gdzie panu technikowi się udało albo nie, ale i tak wszyscy mieli to gdzieś, bo zabawa przy oglądaniu i tak była przednia. Niestety, w kioskach Ruchu filmów już nie ma, nie wygrzewają się na słońcu, ale za to można kupić takie na allegro. Może nie wygrzane, ale przeterminowane, efekt ten sam. Pobiegłem więc do najbliższego urządzenia z internetem w domu i kupiłem cały pakiet Fuji, Color 200 i Superia 400 w cenie niecałe 3zł za 24 klatki filmu... Co prawda nie zapakowałem go jak 20 lat temu do idiotkamerki z lampą błyskową która włączała się przy każdej okazji, ale do Canona EOS1, którego ówcześnie można było spotkać tylko przy górnopółkowych fotografach. To tak jakby lać Colę do 20letniej Whisky, ale co tam... Do tego zabrałem też zestaw cyfrowy, a nie chciał tachać dodatkowych obiektywów - te pasują zarówno do analoga, jak i cyfry. I ruszyliśmy rodzinnie w Świętokrzyskie. No i poszło, 7 rolek filmu wywołanych w najtańszym labie, czy w Saturnie 🙂 Swoją drogą całkiem nieźle, gdyby tylko tyle syfu nie zostawało... Do tego zwijają film, a nie tną na kawałki, więc czasem zdarzają się wzdłużne rysy. Szkoda. Jednak ceny nic nie przebije, 3,95PLN za wywołanie - nijak nie da się taniej, w domu najtaniej wychodzi mi ponad 5zł... A poza 7x24 zdjęć analogowych, które jak zawsze wszystkie wyszły 😉 jeszcze z tysiąc cyfrowych - co jak na półtora tygodnia zwiedzania kilku miejsc dziennie to oszczędna ilość, jak sądzę. W tym sporo "półanalogowych", tj z manualnymi obiektywami, wziąłem ze sobą Heliosa, Cyklopa i Chinonflexa. Ale to innym razem. No nic, oto są. Klimat zdjęć dokładnie ten sam, można się przenieść w czasie - szczególnie na zdjęciach, które nie pokazują charakterystycznych dla naszych czasów konstrukcji. Parę wrzucam, polecam Fuji na wakacje 🙂 _Fuji_004 _Fuji_002 _Fuji_003 _Fuji_006 _Fuji_014 _Fuji_017 _Fuji_007 _Fuji_008 _Fuji_009 _Fuji_016 _Fuji_018 _Fuji_020 _Fuji_027 _Fuji_023 _Fuji_026 _Fuji_032 _Fuji_036 _Fuji_038 _Fuji_040 _Fuji_041 _Fuji_045 _Fuji_050 _Fuji_053 _Fuji_055 _Fuji_062 _Fuji_061 _Fuji_064 _Fuji_066 _Fuji_069 _Fuji_070 _Fuji_075 _Fuji_079 _Fuji_081 _'Fuji_087 _Fuji_093 _Fuji_095 _Fuji_096 _Fuji_103 _Fuji_105 _Fuji_104 _Fuji_106 _Fuji_108 _Fuji_111 _Fuji_114 _Fuji_117 _Fuji_121 _Fuji_127 _Fuji_126 _Fuji_124 _Fuji_129 _Fuji_130 _Fuji_131 _Fuji_133 _Fuji_134 _Fuji_136 _Fuji_030

Portra w małym obrazku

Po moich pierwszych zdjęciach profesjonalnym średnim formatem na profesjonalnej kliszy zastanawiałem się, czy odpowiednik na małym obrazku będzie miał szansę równać się ze starszym i większym bratem. Trochę trwało, zanim wszedłem w posiadanie godnego aparatu, ale wreszcie na półce stanął Canon EOS1. Przy okazji zamawiania filmów wziąłem więc też Kodaka Portrę 35mm i czekałem na sensowną okazję do zrobienia paru zdjęć w warunkach studyjnych. Nawinęła się siostra wpadając z wizytą z Norwegii, była więc małoobrazkowa sesja z makijażem, lampami, itd. Do tego cośtam na mieście i trochę majówki. Czasem trudno wypstrykać 36 zdjęć... W końcu wywołanie i... jest dobrze. Naprawdę zadowolony  z efektu, mimo błędu na sesji - zamiast mierzyć światło na ISO 160, według którego powinna być naświetlana klisza, to ustawiłem światłomierz na 100. Dlatego zdjęcia trochę przepalone, ale umówmy się że tak miało być 😉 Na szczęście negatywy wykazują spory margines błędu. Do zestawu podpiąłem nowożytne obiektywy, Sigmę 1.4 50mm w wersji ART i "L'kę" 24-105, dzięki systemowi EOS, o którym pisałem ostatnio. Co ciekawe, podczas skanowania okazało się, że przez ramki zdjęcia są mocno nieostre, dopiero jak negatywy poszły bezpośrednio na płytę, udało się uzyskać zadowalającą jakość obrazu. Oczywiście ze względu na zdecydowanie mniejszy element światłoczuły nie da się osiągnąć takiej szczegółowości jak na błonie 120, ale i tak rozmiar pliku przy 4800DPI to ok 4500x6750px. A to jeszcze nie ostatnia możliwa półka skanu, ale nie chce mi się długo czekać na wynik 🙂 Makijaż wykonała niezawodna Alicja Make Up. _KodakPortra_004 _KodakPortra_005 Dopiero pod koniec sesji zauważyłem błąd w nastawach i kolor skóry przybrał właściwy odcień, już bez przesadnych rozjaśnień: _KodakPortra_021 W plenerze bardzo charakterystyczne lekkie stłumienie kolorów, ale jednocześnie odcienie są przyjemne dla oka i tworzą spójną całość, bez dominacji żadnej barwy. Musiałem nieco zmienić charakterystykę krzywej czerwonej, ponieważ zbyt mocna dominanta magenty po skanowaniu. To jedyna korekta w PS, całkiem możliwe że to przez wczesną porę dnia, w którym robione były te zdjęcia. Tu nie ma AWB... _KodakPortra_024 _KodakPortra_025 Naprawdę czuć różnicę w stosunku do innych filmów, mam tu na myśli amatorskie tanie materiały. Skorzystam nie raz w plenerowych sesjach w kolorze 🙂