Posts Tagged: gigapanoramy

Husaria

Ostatni projekt, jaki robiłem dla mojego byłego etatowego pracodawcy – Wirtualnej Polski, polegał na wykonywaniu gigantycznych zdjęć o rozmiarach nawet kilkudziesięciu tysięcy pixeli na boku przy 300DPI. Pisałem o tym nieco wcześniej – w czerwcu i marcu 2015 roku.

Los bywa przewrotny i okazało się, że jednym z pierwszych projektów jaki miałem okazję realizować już jako Aberracje, to podobne gigazdjęcia, również dla WP. Co więcej, nie tylko statyczne obrazy składane z kilkudziesięciu zdjęć, ale także uwieczniony miał być ruch. Jak to zrobić w takiej rozdzielczości? Albo wielkim formatem, którego jednak nawet koszty wypożyczenia przekraczały budżet wszystkich zdjęć razem wziętych, albo… nowością, Canonem 5D SR, którego wypożyczyłem z Cyfrowe.pl

Przy ’51Mpx w matrycy, można się pokusić o taki rozmiar, nieco powiększając i korygując ręcznie powstały obraz. Było tu dużo więcej pracy w postprodukcji, dlatego wyostrzanie obrazu nie robiło już różnicy. Jakiej pracy? Powszechny obraz Husarii bazuje na ciężkozbrojnej jeździe z gigantycznymi piórami wystającymi zza pleców. Duży błąd, ponieważ husaria nie była jazdą ciężką, a pióra to zaledwie metr kijka z piórami, przytroczony do siodła. To co znamy z obrazków to strój defiladowy. Niemniej jednak, kunszt i jakość strojów jakich używają kawalerzyści, to uczta dla oczu.

Jednak kiedy pędzą na Ciebie – gwarantuję, trzeba mieć na zmianę bieliznę. Jeśli przeżyjesz.

_31A9624

Ja przeżyłem. Zdjęcie tytułowe to właśnie to z dodatkami w postaci „piór defiladowych”. Nie komentujcie i nie pytajcie proszę o czerwone malowanie elementów zdjęcia. Jest to zamysł projektanta, a mi nic do tego.

_31A1418 _31A1513 _31A1524 _MG_9566 _MG_9583

 

 

Ostatni projekt dla Wirtualnej Polski

Jutro kończę przygodę w WP po ośmiu latach pracy, niestety nie z własnej woli – został zlikwidowany dział graficzny w Gdańsku. Trochę smutno, bo po takim czasie można zżyć się z ludźmi i z systemem pracy… Ale jestem dobrej myśli, uznaję to za bodziec do rozwoju 🙂 Ostatnim dużym projektem dla firmy było przygotowanie zestawu zdjęć, które posłużyć miały jako wystrój wnętrz nowego biura. Nie takie zwykłe zdjęcia, bo ze względu na rozmiar i specyfikację druku, musiały mieć nawet kilkadziesiąt tysięcy pikseli na boku.

Oczywiście nie ma takiego sprzętu nawet w średnim formacie (najlepsza cyfrowa ścianka Leaf Aptus osiąga 80Mpix co daje 10,320 x 7,752 pixli), w związku z czym musiałem posłużyć się technologią, w jakiej wykonywane są gigapanoramy. Tutaj jedynym ograniczeniem jest ogniskowa – im większa, tym mniejsze fragmenty poszczególnych obrazów i tym samym większe zdjęcie da się uzyskać. Canon 5D MarkIII jakiego używałem, strzela klatki o rozdzielczości 22Mpix, a obiektywy dopasowywałem w zależności od fotografowanego obiektu i odległości od niego. Od rewelacyjnej Sigmy ART 50mm poprzez standardową „L’kę” 24-105mm, i Sigmę APO 70-300, aż do poprzedłużanych przez telekonwertery manualnych obiektywów 300mm.

Z pomocą przyszedł również program do składania ich w jedną całość i są. Kilkadziesiąt panoram i zdjęć o dużej rozdzielczości powstawało w mniejszych lub większych bólach, samo ich wykonanie to niezła udręka.

O ile z samych zdjęć jestem naprawdę zadowolony, to efekty końcowe są różne. Samo malowanie elementów na czerwony kojarzy mi się z latami ’90 i „wszędziewiszącą” pseudosztuką z malowaniem w podobny sposób londyńskich budek telefonicznych oraz piętrowych autobusów… Ale nie mi kłócić się z zamysłem projektanta, na to wpływu nie mam. Za to efekt finalny wiszący już na ścianie zwykle zależy od drukarni. I tak na gdańskim projekcie wyszło rewelacyjnie, o tyle to co wyszło z drukarni w Warszawie to litość i trwoga. Nie dość, że każdy bryt w innym odcieniu, to jeszcze część druku pod szkłem straciła pierwotny kolor i szczegóły. I jeszcze mieli wielki problem z przygotowaniem pliku do druku, bo plik za jasny na CMYK… ręce opadają. Trudno, na szczęście decydentom się podoba, a ja końcowym efektem chwalić nie muszę – wolę plikiem źródłowym 🙂

Najsmutniejsze w całej historii jest to, że muszę rozstać się z aparatem, obiektywami i statywem 🙁 Jeszcze smutniej będzie w sklepie na zakupach, żeby się w podobne zaopatrzyć :(((

A tu kilka wybranych prac i uwaga – pliki nie zawsze mają poprawną kompozycję, a to ze względu na to że są większe niż docelowe po kadrowaniu. Robiąc zdjęcia nie wiedziałem jaka będzie wielkość ściany i można z obrazu wybrać odpowiednią jego część. Nie zwracajcie uwagi na horyzonty na środku, centralnie umieszczone główne motywy i takie tam niby-błędy 😉

_Neptun_Sigma50

Uniwersytet

GdyniaBunkierSonnar180_2000

Dzwon

Powisle2

_GdańskPrzystańSonnar180

GdanskStadionSigma50_3000

_GdańskWesterplatteSigma50black

GdyniaLodkiSigma300_4000

BudkaMetro

Łódki

Mordownia

Most

PAN

Poniatowski1

gdansk_rafineria3000

Zuraw_Sonnar180S4000

Gigapanoramy

Mam wielką przyjemność uczestniczyć w pewnym projekcie, który polega na przygotowywaniu olbrzymich zdjęć na ściany. Produkt finalny ma być w skali 1:1 co oznacza, że plik musi mieć np 120tyś pikseli na dłuższym boku. Jak zrobić takie zdjęcie? Nie ma takich matryc w aparatach nawet średnioformatowych za dziesiątki tysięcy, a skanery nie zeskanują czegoś takiego nawet z wielkiego formatu (no, może). Poza tym, to panorama, a takiej obiektyw nie zawsze załapie. Oczywiście obecnie każdy posiadacz smartfona  ma możliwość robienia takich fotek w niskiej rozdzielczości, więc obecnie nikogo taka technologia nie dziwi.

Za to aby zrobić taką fotę profesjonalnie, trzeba zrobić nawet kilkadziesiąt małych obiektywem z dużą ogniskową i poskładać. Oczywiście ręcznie trwałoby to długo i możliwe, że byłoby nie do wykonania. Z pomocą przychodzą programy dedykowane do takich rozwiązań, są zarówno darmowe, jak i płatne. Na szczęście mam możliwość korzystać z jednego z najlepszych, AutoPanoGiga. Trzeba przyznać, że robi wrażenie. Efekty pracy czasem bywają zaskakujące, ale równie niesamowite. Zdjęcia tutaj zamieszczone mają po 80 tyś pikseli na dłuższym boku. Oczywiście odbija się to na wadze – 1,5Gb danych na dysku…

Tak więc od paru tygodni jeżdżę po Trójmieście i zwiedzam najciekawsze miejsca 🙂

__Neptun