Posts Tagged: Minolta

Najbardziej zmasakrowana klisza ever

W sobotę przytrafił się grill u znajomych żony, a zwykłem zabierać na takie imprezy możliwie niepaździerzowy sprzęt z podobnym ładunkiem. Chciałem zabrać aparacik rodem z CCCP – Cmena 8, jaki niedawno dostałem od Piotra z Husky Team, ale przy zakładaniu kliszy okazał się mieć uszkodzony naciąg. Klisza też wynalazek zza wschodniej granicy, Svema 64 – bardzo lubię i poszukuję. Ostatecznie zapakowałem ją do dalmierzowej Minolty.

No cóż, tak zniszczonego materiału chyba jeszcze nie miałem, nie licząc kliszy Kodaka, która przeleżała na angielskim strychu z 50-60 lat. Nie dość, że po całości są jakieś czarne kropy, to o odcieniach można zapomnieć. Same kontrasty, co przy ostrym słońcu jeszcze spotęgowało efekt. Z 30kilku naświetlonych klatek z 10 nadaje się do publikacji, a te i tak zostałyby odrzucone z innej, sprawnej kliszy 🙂 Przebieg histogramu to dramat, jakieś 10-20% zakresu…

Za to impreza zajebista, ostatnio na grilu z gitarą byłem chyba jeszcze za czasów kawalerskich 😀 Ale Przemek, masz i tak u mnie przerąbane za „Benię” Brudnych Dzieci Sida, a raczej jej brak. Następnym razem chociaż „Landryna” zapodaj.

_Svema64_001

_Svema64_002-kopia

_Svema64_003

_Svema64_006

_Svema64_012

_Svema64_015

_Svema64_017

_Svema64_020

_Svema64_010

_Svema64_014

_Svema64_016

 

Zapachniało choinką

Przychodzę z pracy, a tu czeka na mnie sporych rozmiarów paczuszka. Co to może być? Zapomniałem, że jakiś czas temu ustawiłem snajpera na aukcji w Allegro na jakiś zestaw wykopalisk fotograficznych. Pięć lamp błyskowych i cztery aparaty różnego rodzaju. Wszystko opisane jako niesprawdzone/uszkodzone/niewiadomoczysprawne. Ustawiłem cenę 33,33zł, a licytacja zakończyła się jeszcze poniżej tej kwoty.

Po sprawdzeniu sprzętu okazało się, że wszystkie lampy są sprawne, trzepią po gałach aż miło – musiałem je tylko wyczyścić i usunąć osad na stykach – nie obyło się bez rozkręcania. Lampy oczywiście są bez współczesnych bajerów, wielokrotnych błysków, pomiarów, itp, ale co z tego – skoro i tak mam zamiar używać ich do analogowych aparatów, gdzie i tak wszystko ustawiam manualnie. Do tego jedna z lamp ma wyprowadzenie przewodu ze złączem PC na podłączenie bezpośrednio do obiektywu z centralną migawką – idealna do Agfy Isolette albo Pentacona. Kolejna ma złącze do przewodu zewnętrznego, a jeszcze inna – malutka na jedną baterię, idealna do Yashica.

Aparaty – różnej maści. Ciekawa Agfa Clack z lat ’50, format 6×9 na filmy 120. Pełen oldskul, winieta, aberracja, a możliwości ustawień to jasno/ciemno 🙂 Automatyczna Minolta D3000i, niestety bez obiektywu, jeszcze jedna Minolta z wbudowanym obiektywem, ale trochę popękana obudowa – do naprawy. Do tego perełka, Agfamatic 300 na filmy 126 w kartridżu. Niestety, praktycznie niedostępne, więc obiekt kolekcjonerski. Ale będę obserwował aukcje, może się coś trafi.

Udany zakup 🙂