Posts Tagged: moda

Fotografia komercyjna

Dzisiaj nieco dłuższy wpis, z elementami edukacyjnymi - chociaż bardzo subiektywny, jak to na aberracyjnym blogu. Jak współpracować z klientem komercyjnym? Co jest dla niego ważne? I jak zaoszczędzić sobie mnóstwo czasu?

W obecnych czasach każdy jest "fotografę", co niestety przekłada się na jakość zdjęć - nie tylko tych pseudoartystycznych tworach bez wyrazu, jakich pełno na fotograficznych fanpejdżach, ale również w fotografii komercyjnej. Najgorsze jest to, że zdjęcia o przeciętnej jakości już tak bardzo wnikły w rzeczywistość, że uznawane są za całkiem dobre. Skąd ten pesymistyczny wstęp? Od jakiegoś czasu mam możliwość uczestniczyć w sesjach związanych z modą, od zdjęć do butików internetowych, poprzez lookbook'ów oraz "miejski fashion" - od kolekcji sezonowych, po artystycznie modyfikowane zdjęcia projektantów. Zaczynając współpracę w tej branży naiwnie sądziłem, że wysokiej jakości zdjęcie z profesjonalną modelką - czy to w studiu z oświetleniem z miliona lamp, czy w plenerze z ekipą pomocników, jest zupełnie wystarczające, aby klient był zadowolony. Niestety, bardzo się myliłem. Klientowi wcale nie chodzi o to, aby zdjęcie zrobione było zgodnie ze sztuką, z zachowaniem wszelkich zasadach, czy to modowych, czy ogólnie fotograficznych.

Klientowi zależy na jednym - aby sprzedać swój produkt, czy to w formie prestiżu wśród projektantów, czy w sklepie lub przez internet. A fotograf musi dopasować się do tematu, aby wszyscy byli zadowoleni i nie chodzi o to aby zmieniał swój własny, wypracowany styl, ale robienie zdjęć dla samych zdjęć w fotografii komercyjnej nie ma najmniejszego sensu. Aby nie był gołosłownym, mam kilka przykładów takiego działania, opiszę jak wyglądała sytuacja jednej z firm odzieżowych, z którą obecnie stale współpracuję. Znam historię od początku funkcjonowania firmy i wiem jak sprzedaż uzależniona jest od rodzaju zdjęć, które prezentowane są w sklepie internetowym. Dzięki tej firmie zmieniłem swoje nastawienie do "produkcji" fotografii. W pierwszej kolejności stylistka i fotograf przygotowali pakiet zdjęć produktowych, które wyglądały jak pseudoartystyczne obrazki, w mocnym światłocieniem, intensywnymi kolorami, przebarwionymi na pomarańczowo modelkami. Nijak miało się to do jasnej oprawy strony i przytłaczało ciężarem, niewiele też miało wspólnego z klasycznym "lookbook". Sprzedaż leżała. Wtedy właścicielka sklepu zwróciła się do mnie o odświeżenie wizerunku zdjęć - przeanalizowałem problem i uznałem, że tu najlepiej będą wyglądały jasne, robione na wysokim kluczu zdjęcia, które nie będą tak drastycznie odcinały się od designu strony www, a do tego udział w nich weźmą profesjonalne modelki z doświadczeniem w branży modowej. Robiliśmy po 20-25 stylizacji na jednej sesji studyjnej, zdjęcia bardzo się podobały zarówno klientom, jak i właścicielce, sprzedaż ruszyła, lecz bez szaleństw. Zbliżało się lato i okazało się, że najlepiej sprzedawały się ubrania promowane przez "instagramki", jak nazywam modelki zarabiające na promowaniu produktów na tym serwisie. Za namową właścicielki spróbowaliśmy więc innych zdjęć - nie studyjnych, ale plenerowych, także z inną modelką, która bardziej pasuje właśnie do serwisów społecznościowych, niż klasycznego "catwalk". Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Sprzedaż wybuchła, sesja zamiast czterech godzin i kilkunastu godzin obróbki trwa nie więcej niż dwie i pół godziny, do tego obróbka zdjęć polega na kadrowaniu i gradingu kolorów.

Mimo, że zdjęcia nie są tak dopieszczone jak studyjne produkcje, nadal trzymają jakość, a ograniczona obróbka nie ma żadnego znaczenia dla odbiorcy. Bawienie się tutaj z dodge&burn i innymi zaawansowanymi technikami nie ma najmniejszego sensu również przez krótką żywotność zdjęć w sklepie internetowym. Nieco inaczej natomiast wyglądała sprawa z lookbook'iem dla projektantki mody. Tutaj najtrudniejszym tematem nie był wybór stylu zdjęć, lecz ograniczony budżet. Stanęło więc na mniejszej ilości zdjęć kolekcji, ale w pakiecie z retuszem. Aby wyróżnić się spośród stron, ubrania zostały zaprezentowane w nietypowy sposób - zdjęcie z klasycznego lookbook zmieniało się po najechaniu na stylizację fashion z pleneru. Taka opcja spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem.

Po tych doświadczeniach doszedłem do wniosku, że obecnie klient może mieć problem ze znalezieniem fotografa który nie tylko będzie umiał robić zdjęcia, ale jeszcze będzie wiedział jak zdjęcia wpłyną na sprzedaż produktu. Zdjęcie komercyjne przede wszystkim ma sprzedać produkt, który reklamuje. Potrzebna jest wiedza nie tylko z zakresu samej fotografii, ale również całej branży reklamowej. Sam aparat z obiektywem to nie wszystko.